*Marlena*
...poczułam w tedy taki chłód i tęsknotę by znowu wrócić do tego by być cały czas dzieckiem. Chodziłam po tym parku i spoglądałam na niebo. Było czyste żadnej chmurki. Dzień w ogóle był ciepły, pogodny i wesoły dla każdego.
*Niall*
Szukałem Marleny nie mogłem Jej nigdzie znaleźć. W końcu postanowiłem się spytać Julki, Ona więcej na razie wie o Marlenie niż Ja. Podszedłem i zapytałam:
- Wiesz może gdzie jest Marlena ?
- Nie. Ale Ona bardzo lubi sobie pospacerować. Na pewno znajdziesz Ją w parku. - odpowiedziała Julka
- Dzięki. - opowiedziałem
Poszedłem do parku obok. Szedłem może gdzieś z 5 minut, aż w końcu Ją zauważyłem. Skradałem się.
*Marlena*
Poczułam jak ktoś ujął Mnie w tali. Odwróciłam się i ujrzałam mojego blondaska.
- Przyszedłeś za Mną ? - zapytałam
- Częściowo, naszukałem się Ciebie i to strasznie. - powiedział przytulając Mnie.
Usiedliśmy na ławce. Usłyszeliśmy zbliżających się paparazzi. Niall zawsze przy sobie nosił okulary przeciw słoneczne więc Mi je dał. Założyłam.
- Niall ukaż w końcu twarz swojej dziewczyny. - powiedział jeden z paparazzi
- A skąd możecie wiedzieć, że to moja dziewczyna ? - zapytał Niall
- Widzimy codziennie jak się do Siebie przytulacie! - krzyknął gdzieś drugi z paparazzi.
- A może to jest tylko moja koleżanka ? Nie zastanawialiście się ? - zapytał poddenerwowany.
- To byś ukazał nam w tedy Jej twarz. - powiedział ten pierwszy z paparazzi.
W tedy Niall nic nie odpowiedział złapał Mnie tylko za nadgarstek i pociągnął. Szybko podbiegliśmy pod lokal. Dobrze, że miałam baleriny i tak szpilek bym nie włożyła nigdy, przysięgła sobie to w wieku 11- stu lat i pragnę dotrzymać słowa. Weszliśmy i usiedliśmy na swoich miejscach. Napiłam się soku z jabłek i trochę zjadłam. Posiedziałam jeszcze przy tym stole 30 minut. Potem poszliśmy potańczyć. Potem znowu przerwa, poszłam poprawić makijaż i tak dużo nie było do poprawy. Zjedliśmy deser lody waniliowe. Wybiła 12:00 (północ) zgasły światła a Na środek sali tanecznej wyjechał tort. Był ogromny:
Smaczny też był. Po zjedzeniu tortu puszczono wolną piosenkę. Każda para w tym i Ja z Niall' em, byliśmy do Siebie mocno przytuleni. Potem były szalone i wolne i tak balowaliśmy do białego rana. Była godzina 4 rano kiedy My z Niall' em poszliśmy pod zamówiony pokój w lokalu. Położyliśmy się spać. Obudziłam się o 10:00, a raczej to Niall Mnie obudził, bo zepchnął Mnie z łóżka. Rozłożył się na całym łóżku był na Niego wściekła. Ale no cóż trzeba było przecież szykować się na poprawiny.
*Karolina i Zayn*
Położyliśmy się spać o 5 rano. Obudził Mnie Zayn słodkim pocałunkiem.
- Która godzina ? - zapytałam leżąc jeszcze pod kołdrą z zamkniętymi oczami.
- 10:00. - odpowiedziałem
- Zayn, a co z porawinami ?!- krzyknęłam szybko stając na nogi
- Oj to jeszcze 5 godzin. Nie trzeba się śpieszyć . - powiedziałem uspokajając Karolinę.
- Aha. - odpowiedziałam kładąc się jeszcze.
*Julka i Louis*
Leżałem jeszcze pod kołdrą i zastanawiałem się nad wszystkim, że kocham Julkę, a Ona Mnie. Nagle zauważyłem, że Julka się budzi.
- Co tam kotku ? - zapytałem
- Dobrze. Nie śpisz ? - odpowiedziałam
- Nie. Jesteś głodna ? - zapytałem
- Trochę tak. - odpowiedziałam
- Aha. To pójdę po cos do jedzenia na dół. - powiedziałem, wstałem i poszedłem.

super! u mnie już następny:
OdpowiedzUsuńhttp://the-story-about-one-direction.blogspot.com/