- Chłopaki !!! Skończyłyśmy odrabiać. - powiedziałyśmy.
- To super, bo mamy dla was niespodziankę. - powiedział Zayn.
- Tak, a jaką ? - zapytała Julka szukając wzrokiem Louis' a. Ale Go nie znalazła.
- A gdzie jest Niall i Louis ? -zapytałam
- Gdzieś pojechali. Nie wiemy gdzie. - powiedzieli z minami takimi jakby nas okłamywali.
- Aha... a co to za niespodzianka ? - powiedziałam coś podejrzewając.
- Chodźcie, a i lepiej się spakujcie. - powiedział Harry.
- A po co ? -zapytała Julka.
- Zobaczycie. - powiedział Liam
Poszłyśmy się spakować. Pakowałyśmy się. Po tych 7 minutach pakowania spotkałyśmy się na korytarzu.
- Julka jak myślisz ? O co Im chodzi ? - zapytałam
- Nie wiem sama jestem zdziwiona. - powiedziała
Zeszłyśmy, a tam już czekali na nas wszyscy nawet Louis i Niall. Cały czas byłyśmy zmieszane gdzie idziemy i co chcą nam pokazać.
- Niall ! - krzyknęłam i wpadłam w Jego ramiona.
- Louis! - i tak samo Julka zrobiła Julka.
- Gdzie Wy byliście. - zapytałyśmy
- Zobaczycie. - powiedzieli w tym samym czasie.
- No i tak samo powiedzieliście jak Liam, Zayn i Harry.
- Dobrze chodźcie jedziemy. - powiedział Louis.
Zawiązali nam oczy jakimiś szalikami i powiedzieli: "żebyśmy ich nie zdejmowały". Już po 10 minutach byliśmy na miejscu. Niall wziął mnie na ręce, a Louis Julkę. Weszliśmy gdzieś postawił mnie Niall, a Julkę Louis i zdjęli nam szaliki.
- Jej u jak tu pięknie. - powiedziała Julka
- Gdzie my jesteśmy ? - zapytałam prawie mdlejąc ze szczęścia.
- To jest nasz nowy dom. - powiedział Louis
- Naprawdę ? -zapytałam
- Tak. - powiedział Niall
- No nie wiem czy Ja wytrzymam z 5-oma chłopakami w jednym domu. - powiedziałam śmiejąc się.
- Ja też nie wiem czy wytrzymam. - potwierdziła Julka też się śmiejąc.
- Rozpakujcie się i zejdźcie na dół mamy jeszcze dla was coś innego.- powiedział Niall
- Aha. To fajnie. Chodź Julka. - powiedziałam wbiegając na górę.
Rozpakowywałyśmy się przez 20 minut.
- No idziecie! - krzyknęli Chłopcy.
- No zaraz idziemy. - powiedziałam
No i zeszłyśmy.
- no co tak długo. - zapytał zniecierpliwiony Zayn.
- Nie wiem. Chodźmy gdzie mamy iść. - powiedziała Julka, czując jak Louis łapie Ją za rękę.
Poszliśmy doszliśmy do jakieś polany i tam chłopaki się chowały za drzewa, aż w końcu znaleźli taczki Niall i Louis wzięli po jednym i powiedzieli: " wsiadaj". do nas.
- nic z tego. - powiedziała Julka.
- Jesteście nie normalni. - powiedziałam po czym Niall złapał mnie, wziął i położył w te taczki.
Louis zrobił trochę inaczej ale podobnie. Wziął Julka na ręce pocałował w usta i wskoczył razem z nią do tych taczek, a potem zraz z nich wyszedł.
- Co wy robicie!!!- krzyknęłam
- No co ? No wieziemy Was w taczkach. - powiedział Louis
- No wiem ale gdzie ? - zapytała Julka.
- No w zboże- powiedział śmiejąc się Niall
- Co ?!- krzyknęłyśmy.
- No tak lepiej się trzymajcie. - powiedział Louis.
- No właśnie - potwierdził Niall.
Tak jeździli tymi taczkami, aż się zmęczyli usiedli pod dębem i odpoczywali, a my z Julką tylko się na Nich patrzyłyśmy i się śmiałyśmy razem z resztą chłopaków.
- No z czego się śmiejecie ? - zapytali.
- Z czego ? Z was wyglądacie tak śmiesznie. Wasze włosy są mokre i roztrzepane w każdą stronę i jesteście cali umorusani. - powiedziałam wybuchając jeszcze większym śmiechem.
- Ah tak powiadacie. - powiedział Niall po czym wziął mnie i wrzucił w jakąś kałużę pozostałą po deszczu, wziął do tego jeszcze trochę ziemi i wysmarował mi całą buzię.
- No i coś ty zro.... - nie zdążyłam powiedzieć, bo zaczął mnie delikatnie całować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz