sobota, 2 marca 2013

Rozdział 16

                                                        *Marlena i Nack*
- Marlena, a tak się pytając: Masz chłopaka ? - zapytał Nack, bo Ja w tedy nie wiedziałam, że to Niall.
- Tak mam. A co ? - odpowiedziałam.
- Aha. Tak się tylko pytam. - powiedział uśmiechając się. - To może pójdziesz ze mną do restauracji ?
- Okey. - powiedziałam
- To świetnie, chodźmy. - powiedział Nack
Poszliśmy na lekcję. Już minęły wszystkie lekcje skończyły się o 14:35.
- No to co chcesz ? - zapytał
- Wodę i tyle. - powiedziałam
- Aha. - odpowiedział
Tak siedzieliśmy i rozmawialiśmy jak najlepsi przyjaciele.
                                                    *Julka i Louis*
- Dzięki, że mnie obroniłeś. - powiedziała Julka wtulając się w Louis' a.
- Nie ma za co w końcu jesteś moja. - powiedział i wziął jej rękę i Nią zakręcił.
- A Nack to Niall ? - zapytała
- Tak. tylko nie mów Marlenie, bo Niall chce zobaczyć jakby się zachowała jakby Nack zaczął Ją  całować, to czyby się odsunęła i powiedziała, że ma chłopaka i kocha Go całym sercem, czy dłaa by się pocałować nie myśląc o Niall' u. - powiedział Louis tłumaczyć Julce o co chodzi.
- Aha. Ani mru...mru to znaczy, że  nic nie powiem. - powiedziała przytulając Louis' a.
- Kocham Cię. - powiedziała Julka.
- Ja Ciebie też. - powiedział. - Mam jeszcze takie pytanie: Kiedy będziesz chciała wziąć ze Mną ślub ? - zapytał
- Ja..  ? - odpowiedział zdziwiona.
- Tak Ty. - powiedział po czym usiedli na ławce.
- Moim marzeniem było wziąć ślub 15 czerwca. - powiedziała rozmarzając się.
- Aha. To co idziemy wybierać zaproszenia na ślub ? - zapytała
- Tak szybko ?! - zapytała zdziwiona
- No tak, jeśli ślub chcesz mieć 15 czerwca trzeba się pośpieszyć. - powiedział
- No to chodźmy. - powiedziała Julka.
                                                                  *Marlena*
- Nack muszę już iść, muszę jeszcze odrobić lekcje. - powiedziałam
- Aha. To pa. - powiedział po czym mnie przytulił.
Szłam była już 14:55, jak doszłam była równa 15:00. Weszłam, poszłam na górę, przebrałam się i odrabiałam lekcje tak jak zawsze zajęły Mi one tylko godzinę. Byłam zdziwiona, że Julki nie było jeszcze w domu, nagle usłyszałam jak drzwi się otwierają to była Julka.
- Tak? - zapytałam
- Słuchaj: Zapraszam Cię na mój ślub 15 czerwca. - powiedziała
- Jej u wychodzisz za mąż !!! - krzyknęłam uradowana przytulając Ją.
- Tak właśnie. - powiedziała
- pewnie nie chce Ci się odrabiać teraz lekcji ? Jeśli tak to proszę przepisz. - powiedziałam dając Jej moje książki.
- Dzięki. - powiedziała po czym wyszła
- nie ma za co. - powiedziałam szeptem.
Zeszłam na dół, a tam czekał na Mnie Niall.
- Cześć. Kotku. - krzyknęłam.
- Hej. Tęskniłem. - powiedział
- Ja też. - powiedziałam
- A jak tam w szkole ? Odrobiłaś Już lekcje ?- zapytał
- Dobrze. Przyszli znowu nowi: Nack i Luck. Tak odrobiłam. To gdzieś idziemy ? - odpowiedziałam
- Tak chodź. - powiedział i załapał Mnie za rękę.
Nagle usłyszałam dzwonek mojej komórki piosenka:"Irresistible":
-" Tak mamo ? "
-" Słuchaj, bo Ja już wyjeżdżam do Polski i chciałam się pożegnać. Przyszłaś by ?"
-" Już wyjeżdżasz ? Szkoda. Oczywiście, że przyjdę."
-" No to fajnie, czekam"
-" No pa "
- Co się stało ? - zapytał Niall.
- Przepraszam, że psuję nam wieczór, ale moja mama już wyjeżdża i chciałam się z Nią pożegnać. - powiedziałam
- A gdzie wyjeżdża ? - zapytał
- Do Polski do naszego domu. - powiedziałam
- Aha. To nie psujesz. Chodźmy. - powiedział.
Szliśmy nie rozmawiając. Widział, że Niall się nad czymś zastanawia. Gdy doszliśmy odszonsną się i weszliśmy. Ku mojemu zdziwieniu widziałam tam wszystkich Julkę, Louis' a, Zayn' a, Liam' a i Harry' ego.
- Cześć mamo. - powiedziałam.
- Cześć córeczko. - powiedziała mama.
Świętowaliśmy do 20:00, bo mama miała na 21:00 samolot .
Poszliśmy do domu każdy położył się spać. Ja też tylko naszykowałam sobie lekcje na jutro.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz