*Marlena*
- To jedź. - odpowiedziałam
- Hmm... chyba się w Niej bujną. - powiedział ze śmiechem Harry
- No raczej !!! - wykrzyczał Liam.
- Cicho bądźcie chłopski ! - krzyknęłam na Nich.
- Marlena ? Zrobisz Mi coś do jedzenia ? - zapytał Niall i zrobił e swoje słodkie oczka.
- Dobrze. - odpowiedziałam wchodząc do kuchni, a tam co zastałam pustą lodówkę. Ze smutną minął wyszła z kuchni i powiedziałam:
- Niall, nie ma nic do jedzenia wszystko zjadłeś!
- No przepraszam byłem głodny tak jak teraz. - odpowiedział
*Niall*
- To Ja pójdę do tego sklepu. - powiedziałem wychodząc.
Szedłem zastanawiając się nad tym kiedy mamy wziąć ślub z Marleną, ale cały czas jedna myśl mnie dobijała:" Czy Ona Mnie w ogóle Kocha ? " Wszedłem do sklepu. przywitałem się i kupiłem to co miałem kupić. Wróciłem do domu. Wszyscy oprócz Zayn' a, bo poleciał do Polski siedzieli na kanapie. Marlena już usypiała. Zaniosłem zakupy do kuchni, poszedłem do Marleny, usiadłem obok Niej, a On się przebudziła:
- Śpij sobie... Śpij... - powiedział biorąc Mnie pod ramię.
- Nie, nie chce Mi się. - odpowiedziałam.
- Jak widać, że chce Ci się spać. - powiedziałem
- No może trochę. - powiedziałam lekko się uśmiechając.
- No to chodźmy do pokoju. - powiedziałem
- No dobrze chodźmy. - odpowiedziałam
*Marlena*
Poszliśmy, położyliśmy się spać. Następnego dnia, obudziłam się. Byłam przytulona do Niall' a, była równa 12:00. Pomyślałam: " A obiad ? ". Wstałam weszłam do łazienki umyłam się i ubrałam w nowe ciuchy. Nagle obudził się Niall:
- Gdzie Ty się szykujesz ?- zapytał przecierając te swoje oczka.
- Muszę zrobić obiad. - powiedziałam
- Nie musisz prze... - nie skończył, bo mu przerwałam.
- Ja idę, jak coś.
Ku mojemu zdziwieniu zauważyłam, że każdy siedzi przy stole, obiad gotowy. Pytam się:
- Kto przyrządził obiad ?
Nagle z kuchni słysząc moje pytanie wyszła Karolina, a zaraz za Nią Zayn.
- Marla !!! - krzyknęła
- Kara !!! Jak Ja tęskniłam za Tobą. - powiedziałam
- Ja za Tobą też. - powiedziała - A teraz usiądź i zjedz.
Zjedliśmy, a chłopacy powiedzieli, że " Idą do sklepu" nie wiem po co. Po 10 minutach przyszli, każdy w ręku trzymał pudełko białej kredy. Zapytałyśmy się:
- Po co Wam ta kreda ?
- Żeby Was Nią po wysmarowywać. - odpowiedzieli, po czym wyjęli jedną kredę. Rozpruszyli Ją, podeszli do Nas i zaczęli Ją Nas smarować. Tak aż przez 10 minut. Byłyśmy całe białe, wkurzyłyśmy się i taki opierdol dałyśmy im aż im w pięty poszło. Mieli za swoje. Poszłyśmy się na górę każda do swojej łazienki wykąpać. Ciężko było zmyć te kredę, ale jakoś się zmyła zeszłyśmy, a chłopaki oglądali jakąś bajkę.
- Co Wy jakieś małe dzieci, że bajeczki oglądacie?- powiedziała Karolina.
- Nie. - odpowiedział Zayn.
- Chodźmy na spacer. - zaproponował Harry
- Okey. - odpowiedziałam
Poszliśmy byliśmy wszyscy tacy szczęśliwi, chlapaliśmy się wodą, wygłupialiśmy się jak jakieś 5-ciolatki. Chłopaki byli tacy zwariowani. Nagle podbiegł do Mnie Niall i wyszeptał do ucha:
- KOCHAM CIĘ.
- Ja Ciebie też KOCHAM. - odpowiedziałam.
_____________________________________________________________
No i jak Wam się podoba, a no i przpraszam, że nie dodawałam niczego przez tak długo miałam dużo nauki. Naprawdę PRZEPRASZAM WAS !!!! I KOCHAM WAS !!!! DOBRANOC ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz