- Mogę się pobawić z twoim pieskiem ? - zapytał Zayn
- No jasne, tylko uważaj, żeby Cię nie ugryzł. - powiedziałam. - Florek poznaj O to: Niall, Harry, Zayn, Louis i Liam, a Julkę już znasz.
- Cześć Florek miło Mi Cię widzieć. - powiedział Zayn. Przytulił Go, a On Go polizał po twarzy.
- Hahaha.. - zaśmiałam się po czym podbiegł do Mnie Florek i mnie zaczął lizać po twarzy, oczywiście Mnie przewrócił.
- Marlena uratuję Cię! - zawołał Niall.
-Nie trzeba widać, że się za Nim stęskniła. - powiedział Harry.
Po 30 minutach na dowrze z wypadu rowerami przyjechała moja cała rodzinka.
- Cześć. Jak ja się za Wami stęskniłam. - krzyknęłam
- My za Tobą też. - odpowiedzieli.
- To chodźcie pewnie jesteście głodni. - powiedziała moja mama.
- Niall pewnie nie jest, bo jadł dużo w samolocie. - powiedział Louis śmiejąc się.
- Tak jadłem, ale i tak jestem głodny.- powiedział
- Oj Ty mój pasibrzuszku. - powiedział o czym poszłam po jakiś obrus na stół na dworze.
Po 20 minutach szykowania jedzenia i picia, usiedliśmy i zaczęliśmy jeść i przy tym rozmawiać.
- No to Marlena ładnie tu masz. - powiedział Niall
- Dzięki. Masz Florek pojedz sobie. - powiedziałam i dałam trochę jedzenia Florkowi, żeby nie był głodny.
- A masz tu jakąś rzekę ? - zapytał Harry.
- Tak. A czemu pytasz ? - odpowiedziałam
- A tak sobie. - odpowiedział
- A czy wybierzemy się na jakąś rowerową wycieczkę ? - zapytał Liam
- No dobra, ale jutro. - odpowiedziałam
Tak minęło 6 godzin, była już: 19:35.
- Ej zrobiło się chłodniej zapraszam Was do Mnie na górę. - powiedziałam po czym weszliśmy do domu.- A i muszę wam jeszcze coś powiedzieć będziecie musieli spać w jednym pokoju.
- Na serio ?! - zapytali
- No tak. - odpowiedziałam. - No chodźcie pokażę Wam.
Weszliśmy na górę. Pokazałam Im Oni tylko postawili tam swoje walizki. I włączyli sobie telewizor. usiadłyśmy z Julką tam z Nimi oglądałyśmy. Nagle tu po 30 minutach zaczęła lecieć piosenka One Diection - One Way Or Another. A Zayn przełączył, a Ja się na niego rzuciłam i zdobyłam pilota przełączyłam.
- Czemu przełączyłaś ? - zapytał Harry
- Bo lubię tę piosenkę. - odpowiedziałam
- Dzięki Liam, że zasłoniłeś. - powiedziała Julka.
- Czemu Mi podziękowałaś ? - zapytał Liam
- Bo zasłoniłeś Niall' a. - odpowiedziała
- No bez przesady. - powiedział Niall.
- Zaraz przyjdę. - powiedziałam. Po czym przyszłam z paczką misiowych żelków.
-Mogę. - zapytał Niall pokazując swoje proszące oczka.
- Nie, bo mi wszystko zeżresz. - odpowiedział i zaczęłam się śmiać. - No przecież żartuję. Masz jedz, a Ja przyniosę sobie druga paczkę tym razem moje ulubione wężyki.
- No to co oglądamy ? - zapytał Harry.
- Może poskaczemy po kanałach i znajdziemy ? - odpowiedział Zayn.
- Oki. - powiedział Liam
Tak Zayn skakała po tych kanałach przez 10 minut, aż w końcu trafiliśmy na TVN. Leciał jakiś film pod tyłem: "Wyścig Śmierci 2".
- Ej Zayn zostaw na tym to bardzo fajny film oglądałam go jak miałam 11 lat. - powiedziałam
- Dobra zostawię na Nim.. - odpowiedział
- A no i chłopaki zejdźcie z kanapy trzeba Ją rozłożyć i pościelić. - powiedziałam
Chłopaki mnie posłuchali. Ja pościeliłam i się wszyscy położyliśmy na kanapie i oglądaliśmy. Gdy się skończył to każdy już spał oprócz mnie. Włączyłam telewizor i podeszłam do okna. Westchnęłam: "Moja gwiazdko spełniłaś moje życzenie jestem Ci bardzo wdzięczna". Patrzyłam się w księżyc, gdy nagle poczułam jak ktoś złapał mnie w tali. Był to Niall:
- Czemu nie śpisz ? -zapytał
- Nie wiem nie chce mi się spać. - odpowiedziałam Mu.
- Na pewno ? -zapytał
- Tak. - odpowiedziałam patrząc mu prosto w oczy, lecz gdy oparł mnie o drzwi od balkonu Jego oczy pięknie zabłysnęły w świetle księżyca. Poczułam jak zaczął mnie delikatnie całować. Przyciskał Mnie do Siebie co raz mocniej, a Ja zaplątałam Moje ręce wokół Jego szyi. Nagle On rzucił Mnie na łóżko i całował po szyi. Zostawiając niejakie" Malinki". Usnęłam w Jego ramionach. Obudziły Mnie jakieś dziwne odgłosy wstałam, poszłam na korytarz weszłam, weszłam do kuchni i do mojego pokoju, zauważyłam, że mój telefon dzwoni. Jakiś nie znany numer więc nie odebrałam i przyszłam z powrotem do pokoju położyłam się i usnęłam. Obudził Mnie Niall, który czekał już na mnie ze śniadaniem.
- Marlena... Marlenko... Marleńu... Wstawaj, bo Ci śniadanie wystygnie. - budził Mnie Niall
- już momencik, zaraz wstanę. - powiedział przekręcając się na drugą stronę.
Wstałam usiadłam do stołu zerknęłam na zegarek była już 11:03.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz