- Okey. To liczymy: 1,2,3, 10 !! - krzyknęli po czym pobiegli.
- Ej ! To nie fair nie policzyliście dokładnie !- krzyknęłam.
Biegaliśmy po całym boisku. Nagle poczułam jak ktoś złapał Mnie za brzuch i podniósł przyciągając do siebie, był to Niall. Ja zaczęłam krzyczeć. A z domu obok szkoły wyjrzała przez okno nasza była koleżanka Karolina i nie wierzyła własnym oczom. Wyszła i spytała się:
- Przecież to One Direction ?
- No właśnie, czegoś chciałaś ? - zapytała Julka
- Nie tylko tak po patrzeć co Wy robicie. - powiedziała.
A tu z oddali było słychać mój głos: " Nie Niall puść !!!" i w tedy zauważyła jak wyrwałam się z rąk Niall' a i do Nich podbiegłam:
- Cześć. Kara. Co tam u Ciebie ? - zapytał już prawi krzyknęłam, bo Niall znowu Mnie złapał, a w tedy też do Julki podbiegł Louis złapał Julkę i powiedział:
- Coś zgubiłaś. Nie gub go, przed naszym ślubem.
- No dobrze, gdzie Ty Mnie niesiesz! - krzyknęła.
- Na murki. - powiedział po czym pobiegł z Nią.
- Marlena ? - zapytał Niall
- Tak ? - zapytałam odwracając się do Niego.
- Może buzi, buzi ? - zapytał po czym zaczął się śmiać.
- Jesteś nie normalny !! - krzyknęłam po czym poczułam, że bierze mnie na ręce, no i pobiegliśmy. Wszyscy spotkaliśmy się na murkach.
- No co chłopaki teraz My Was łapiemy. - powiedziałam
- Na to wygląda. - powiedział Liam.
- No to: 1,2,3,4,5,10 ! - krzyknęłam
- Ej ! - krzyknął Zayn.
- No co jak Wy oszukujecie to My też możemy. - powiedziałam. Złapałam Liam' a, potem Harry' ego. Julka złapała: Zayn' a. Nie mogłyśmy znaleźć tylko tych naszych żartownisiów. Znalazłyśmy się w jakiś zaroślach pod drzewem. Nagle z tego drzewa zeskoczyli, a Nam serca zaczęły bić jak młoty, po prostu się przestraszyłyśmy.
- Czemu się boicie ? - zapytali zbliżając się do Nas.
- Niczego. - powiedziałyśmy czując jak oparli nas o pień drzewa. Niall zaczął mnie całować. A Louis Julkę wziął na ręce usiadł na ziemi, oparł Ją Jego kolano i zaczął całować. Po 15 minutach całowania Zayn, Harry i Liam znajdują Nas.
- No i pięknie, My tyle siedzimy i czekam, a Wy się całujecie, bardzo ładnie. - powiedział Liam.
- Co masz przeciwko ? - zapytał Louis.
- No nic. - powiedział. - Ale My się tyle oczekaliśmy i co ?
- Ale Wam się krzywda stała. - powiedziałam śmiejąc się.
- Ta bardzo śmieszne. - powiedział.
- Jedźmy już. - powiedział Harry.
*Tydzień później*
- Marlena wstawaj trzeba już wyjeżdżać. - powiedział.
- Już wstaję. - powiedziałam i wstałam.
Pożegnaliśmy się ze wszystkimi i z rodzicami Julki. Julka wzięła ze sobą Skubę, a Ja Florka.
- To Pa. - powiedziałam wsiadając do samochodu. Już po 2 godzinach byliśmy na lotnisku, wsiedliśmy na pokład samolotu. Każdy robił to samo jak mieliśmy przylecieć do Polski. Po następnych dwóch godzinach byliśmy już w Londynie.
- Tęskniłem za Tobą. - powiedział Zayn wchodząc do Naszego domu. Była w tedy godzina: 12:13. Poszłam się rozpakować, Julka, Louis, Niall, Harry też tylko Zayn i Liam włączyli sobie telewizor. Zeszłam na dół i siadłam po miedzy Nimi oglądaliśmy jakąś komedie. Po 15 minutach na dół zszedł Louis i Niall.
- A gdzie Julka? - zapytałam
- Śpi. - powiedział Louis.
- Aha. Chodź Niall po oglądasz z Nami. - powiedział robiąc mu miejsce.
Oparłam się o Niall' a i tak oglądaliśmy, gdy komedia się skończyła poszliśmy na spacer z Niall' em. Szliśmy trzymając się za ręce.
- Ile macie jeszcze do szkoły ?- zapytał
- Jeszcze równy tydzień.- powiedziałam
- Aha. Usiądźmy. - powiedział.
- No co taki jesteś jakiś przygnębiony ? - zapytałam
- Ja przygnębiony ? zadaje Ci się.- powiedział patrząc się w ziemię.
- Patrz się w moje oczy. Co się stało ? -zapytałam
- Nic. - powiedział
- Masz Mi powiedzieć. - prawie krzyknęłam.
- Nie muszę Ci mówić. - powiedział.
- Ale Ja chcę wiedzieć co się stało. - powiedziałam dotykając Jego policzka.
- To nie wiesz co się stało ? - powiedział rzucając moja rękę.
- Nie, nie wiem. - powiedziałam
- To już Ci mówię: Jak byliśmy w Polsce tylko z Harry' m się bawiłaś, a co ze mną ?! No co ?! - krzyknął
- Ale... ale... - nie powiedziałam, bo zalałam się łzami pobiegłam przed siebie.
________________________________________
Następny będzie jak będzie 5 komentarzy. KOCHAM WAS!!!!!!!!!!!!! Znowu Marlen i Niall się pokłócili. Ale czy się szybko pogodzą ? Piszcie w komentarzach jak uważacie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz