- Mam do Ciebie takie pytanie - powiedział Niall
- No jakie ?- zapytałam
- Czy Ty w ogóle Mnie Kochasz ? - zapytał patrząc na Mnie z takim smutkiem.
- No co za pytanie. Kocham Cię nad życie. Nie wiem co by było gdybyś się ze Mną rozstał. - powiedziałam wtulając się w Niego.
- Ja Ciebie też. Ale Ja naprawdę nie Jestem tego pewien spędzamy ze sobą coraz mniej czasu. - powiedział unosząc mój podbródek.
- Ale Niall nie mów tak... po prostu... - nie skończyłam, bo zaczął Mnie całować.
Każdy się patrzył, a Karolina była zdziwiona, że nie wstydzimy się tak całować przy wszystkich. W końcu jest z Nami pierwszy raz.
- Chodźmy już do domu. - zaproponował Liam.
- Oki.- odpowiedział Harry
Poszliśmy. Byliśmy w domu na 15:33. Każdy się rozszedł do swoich pokoi.
*Zayn*
Pomyślałem: " Czas to zrobić ". I tak też zrobiłem.
- Karolina ?!- zawołałem
- Tak ? - odpowiedziała Karolina.
- Słuchaj, bo... Czy... Czy zostaniesz moją żoną ? - zapytałem.
*Karolina*
Nie wiedziałam co powiedzieć, po prostu byłam zszokowana. Aż w końcu:
- TAAAAAAAAAK !!!!!!!
- To chodź tu do Mnie. - powiedział Zayn po czym uniósł Mnie i do siebie przytulił, włożył Mi pierścionek na palca i Mnie pocałował.
*Marlena*
Usłyszałam głośne "TAK" tak jak każdy szybko wbiegliśmy do pokoju Karoliny i Zayn' a zobaczyć co się stało. Od razu zorientowaliśmy się Zayn w końcu oświadczył się Karolinie. Wróciliśmy do swoich pokoi.
- Marlena ? - zapytał Niall
- Tak ? - odpowiedziałam
- Musimy wybrać się na zakupy. - powiedział Niall
- A po co ? - zapytałam.
- Na ślub Julki i Louis' a przecież to już za 4 dni. - odpowiedział
- No tak. To chodźmy. - powiedziałam i poszliśmy.
*Julka*
- Louis trzeba jechać kupić suknię ślubną i dla Ciebie garnitur. - powiedziałam
- No tak to idziemy. - odpowiedział Louis.
Szliśmy i rozmawialiśmy na temat naszego ślubu. Doszliśmy do sklepu. Weszliśmy rozglądałam się i rozglądałam, aż znalazłam piękną sukienkę. Ubrałam się w Nią, a On na to:
- Jakaś Ty ŚLICZNA !!!
- Naprawdę ? - zapytałam
- Tak. KOCHAM CIĘ. Chodź kupimy tę sukienkę. - powiedział
- Poczekaj jeszcze buty... o może te... są piękne. - powiedziałam
- Masz racje i to chyba na tyle tak ? - odpowiedział
- Tak to na tyle chodźmy do kasy. - powiedziałam
*Niall*
- Marlena, zajdźmy do tego sklepu. - powiedziałem
- Dobrze. - odpowiedziałam
- To szukamy. - powiedziałem
Szukaliśmy i tak co trochę wyskakiwaliśmy zza ciuchów. Aż w końcu Marlena znalazła przepiękną sukienkę. Naprawdę była piękna. Poszła do przebieralni. Przebrała się i wyszła było Jej bardzo ładnie w tej sukience.
- Marlena jak Ty przepięknie wyglądasz ! - krzyknąłem.
- Na pewno ? - zapytałam
- Tak!!! Tylko trzeba jeszcze do tego jakieś buty kupić. - powiedziałem
- To może te. Bardzo Mi się podobają. - powiedziałam
- No to kupujemy. A i jeszcze uprzedzam zajdziemy do jakieś kawiarni głodny jestem. - powiedziałem.
*Marlena*
- Aha. To gdzie ? Może do Nado' s ? - zapytałam z uśmiechem na twarzy.
- No jasne. Jak Ty Mnie dobrze znasz. - powiedział Niall
- A Dla Ciebie garnitur ?- zapytałam
- Ja już mam nie martw się o to. - odpowiedział
- Aha to chodźmy. - powiedziałam
Szliśmy trzymając Moje zakupy. Nagle do Niall' a podleciało kilka fanek, podał Mi moje buty i zrobił sobie z Nimi kilka fotek i podpisał autografy. Zauważyłam jak jedna wkładała mu swój numer telefonu do kieszeni. Gdy już poszły sobie, Niall od razu do Mnie podszedł, przytulił i powiedział: " PRZEPRASZAM ".
- Za co y Mnie przepraszasz ? - zapytałam.
- Za to, że musiałem Cię spuścić na chwilę z oczu. - odpowiedział
- Aha. - powiedziałam przytulając Go, a potem wsuwając rękę do Jego kieszeni, żeby wyjąć ten numer telefonu. Zrobiłam to teraz, bo widziałam, że ta dziewczyna się Nam przyglądała. Więc wyjęłam ten numer telefonu a Jej oczach i podarłam. I rzuciłam na ziemię. Po kilku minutach byliśmy na miejscu. Ku naszemu zdziwieniu byli tam też Julka i Louis.
- A nie mówiłem, że przyjdą! - od razu krzyknął Louis.
- Tak miałeś rację. - powiedziała Jula
- Tak przyszliśmy.- powiedziałam
- To Ja idę coś zamówić. Jestem strasznie głodny. - powiedział Niall
- Dobrze, Mi zamów tylko wodę i frytki. - powiedziałam
- Oki. - powiedział Niall.
Rozmawialiśmy. Nagle przypomniało Mi się to co ta dziewczyna zrobiła.
- Julka - powiedziałam do Niej szeptem
- Co chcesz ? - odpowiedziała też szeptem.
- Słuchaj muszę Ci cos powiedzieć. - powiedziałam cały czas szeptem.
- To mów.- odpowiedziała
- Jak dzisiaj szliśmy z Niall' em ze sklepu z zakupami, podbiegło do Niall' a kilka fanek, widziałam jak jedna włożyła Mu do kieszeni swój numer telefonu... - nie dokończyłam, bo Mi przerwała.
- Co ?! Jak to ?! - krzyknęła na całą kawiarnię.
- Cicho bądź. No i Ja jak poszliśmy dalej wyjęłam ten numer telefonu i podarłam na malutkie kawałeczki i wyrzuciłam, widziałam jak Ona na to zareagowała, bo patrzyła. Czułam, że Nas śledzi. - powiedziałam Julce.
- A to świnia. - powiedziała Julka
- Jak Ty się odzywasz ! - krzyknęłam- O nie to Ona...- powiedziałam podbiegając do Niall' a.
- Niall chodź do stolika już, dobrze ? - powiedziałam
- Dobrze. - odpowiedział.
Usiedliśmy do stolika i zaczęliśmy jeść. Widziałam jak ta dziewczyna Nas obserwuje. Ja siedziałam zamyślona i nie mogłam się skupić nad tym o czym rozmawiała reszta. Niall zauważył to. I spytał:
- Co się stało ?
- Nic. - odpowiedziałam
- Przecież widzę, że coś jest nie tak. Marlena.. - powiedział i położył swoją dłoń na mojej.
- No dobrze powiem Ci, ale masz na Mnie nie być zły. No to tak pamiętasz jak podeszło do Ciebie te kilka fanek ? To jedna z Nich włożyła Ci do kieszeni swój numer telefonu, a Ja jak odeszliśmy wyjęłam go i na jej oczach, bo obserwowała czy wyjmiesz go podarłam i rzuciłam na ziemię. A On Nas do tego śledziła i teraz siedzi przy stoliku pod oknem. - opowiedziałam
- Ah... Tak Czemu podarłaś ten numer ? - zapytał
- Bo nie chciałam, żebyś do Niej dzwonił. - odpowiedziałam.
- Aha. - powiedział Niall
nowy rozdział!
OdpowiedzUsuńhttp://the-story-about-one-direction.blogspot.com/
p.s liczę na twój komentarz! <3