- Kocham Cię. - powiedziałam
- Ja Ciebie też. - powiedział szeptem Niall
- ooo...- pomyślał Julka
- Julka chodź na dwór. - powiedział Louis.
- Dobrze.- odpowiedziała Julka.
- Ej chodźmy zobaczymy co będą robić. - powiedział Harry.
- Okey. - Odpowiedział Liam
- My zostaniemy. - powiedział Niall kładąc mnie na kanapę.
W tym czasie Julka z Louis' em zaczęli się całować, a chłopaki Harry i Liam robili fotki.
- Niall przyniesiesz Mi wody ? - zapytałam
- Dobrze. - odpowiedział czule.
Gdy Niall poszedł po wodę, a do domu wszedł Zayn. Ja się odwróciłam i udawałam, że nic nie słyszałam:
- Marlena.. Przepraszam Cię za tamto nie wiem co Mi strzeliło do głowy... Proszę wybacz Mi. - mówił przpraszając.
- No nie wiem... Oj nie umiem się długo gniewać. Wybaczam Ci. - przyjęłam przeprosiny i Go przytuliłam.
- Marlena już idę. - krzyknął Niall.
- No to chodź. - odpowiedziałam
- A On co tu robi ? - zapytał Niall
- Przyszedł Mnie przeprosić. - powiedziałam
- Aha. - odpowiedział
- To Ja może już pójdę, a no i jak coś to Harry i Liam robią zdjęcia i nagrywają jak Julka i Louis się całują.-powiedział Zayn.
- Aha dzięki za informację. - powiedziałam.
- Kotku może pójdziemy się przejść co ? - zapytał Niall.
- Dobrze. Nie mam nic przeciwko. - powiedziałam.
- To chodźmy.
Wyszliśmy, a Niall krzyknął:
- My wychodzimy. Wrócimy późno.
- No to mamy czas, żeby porozmawiać. - powiedział
- A o czym ? - zapytałam
- O wszystkim... Słuchaj, bo Ja muszę wyjechać znowu i...- mówił ale nie dokończył, bo Mu przerwałam.
- Znowu ? To Ja jadę z Tobą. Nie będę czekać znowu na Ciebie.
- Nie możesz.- powiedział
- Ale Ja chcę jechać z Tobą! - krzyknęłam
- Na serio ? - zapytał
- Tak!- Krzyknęłam po raz drugi.
- Jak tak to pojedziemy jutro wyjeżdżamy. - powiedział
- Aha. - odpowiedziałam.
Usiedliśmy na ławce i rozmawialiśmy w pewnym momencie poczułam jego wzrok na mojej twarzy. Odwróciłam się i nasze spojrzenia się spotkały patrzyliśmy się w nasze oczy przez 7 minut. Potem poczułam jak dotkną mojego policzka, a w tedy zaczął Mnie całować. Po 5 minutach zadzwonił mój telefon oczywiście, że nie odebrałam, bo się rozpłynęłam w pocałunku Niall.
- Musimy już iść. - powiedział Niall.
- Nie... Zaczekaj. - powiedziałam Trzymając Go za szyję.
Po następnych 5 minutach poszliśmy.
- No w końcu przyszliście. Wiecie jest juz godzina ? - powiedziałam mama Hazzy.
- Tak wiemy, która jest. Gdzie są wszyscy ? - zapytałam
- Już śpią - powiedziała szeptem mama Harry' ego.
Poszliśmy do pokoju Niall' a i położylismy się na łóżku i usnęliśmy, bo mieliśmy wstać bardzo wcześnie.
Następnego dnia:
- Marlena wstawaj. - powiedział budząc mnie Niall.
- Już... już wstaję. - powiedziałam.
Ubierałam się. Wyszliśmy już na dwór pożegnaliśmy się i ruszyliśmy w drogę.
Przepraszam, że takie krótkie ale nie mam już siły, bo cały czas myślę o One Direction i nigdy ich nie spotkam :'( Proszę zostawiajcie komentarze. Jeśli ktoś chce wiedzieć mój powód o ropłakiwaniu nad One Direction proszę pisać to wytłumaczę.
Dziękuję, że przeczytaliście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz