piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 3

- Ale na serio nic się niestało. - mówię zdenerwowana.
- O nie... idzie.- powiedziałam i pobiegłam dalej przed siebie.
- Marlena zaczekaj ! - woła Niall.
- Niall co się stało ? - zapytał Harry.
- Nie wiem- odpowiada Niall.
-Zobacz telefon. - doradził mu Hazza
- Okey. O nie ten kumpel przysłał mi żart, a Marlena myśli, że to moja dziewczyna.-
mówi Niall.
- Trzeba za nią biec. - mówi Hazz.
W tym samym czasie:
- Gdzie Ja jestem ? - pyta się Marlena.
Po chwili zemdlała i upadła pod dąb. po 30 min szukania chłopcy znajdują Ją nie przy-
tomną.
- Ej Niall to Ona. ! - Mówi Harry.
- Ojej trzeba ją wziąć. - powiedział Niall.
Po 10 min doszłam do siebie. Ale nie patrzyłam już na Niall' a, ani na Harry'ego
patrzyłam w ziemię i po chwili było widać na ziemi krople łez.
- Płaczesz ? - spytał Niall
Ja nie odpowiedziałam chciałam o nas zapomnieć ale nie mogłam czułam ból
ale też miłość do Niall' a. Poszłam wróciłam do domu. Zamknęłam się w pokoju
i przez resztę tygodnia byłam zamknięta w sobie. Następnego dnia w szkole dostałam
liścik, a w tym liściku:
" Droga Marleno "
" Przyjdź po szkole do sadu i poczekaj tam 5 min ".
No i po lekcjach poszłam do tego sadu, a tam kto ?
Zayn. I czego On chciał dowiedziałam się później.
- No co chciałeś mów, bo nie mam czasu. - powiedziałam udając złą.
- No więc tak Niall...- Nie zdążył powiedzieć, bo mu przerwałam.
- Nie chcę o Nim nic słyszeć. - powiedziałam biegnąc.
- Ale Marlena. Zaczekaj - Powiedział. I zaczął za mną biedz.
W końcu złapał mnie za rękę i nie chciał puścić chociaż krzyczałam: Puść !!!.
I w tedy:
- Posłuchaj mnie !!- krzyknął.
- Dobrze tylko nie krzycz. - odpowiedziałam
- Niall... ten sms... to ...był...sms...jego...kumpla z imprezy przysłał żart.- powiedział.
- Aha. Teraz Mnie puścisz ? - odpowiedziałam pytając.
- Tak. - powiedział i mnie puścił.
Pod wieczór udałam się oddać klucze i porozmawiać z Niall' em ale nikogo nie było
w domu więc wróciłam do mojego domu i się położyłam na kanapie. Zaczęłam nalewać sobie wino czerwone. A tu nagle Drzwi od wejścia się otworzyły i poczułam zapach, który czułam
od tygodnia to był Niall.
- A Ty tu czego ?!- zapytałam krzycząc.
- Ja przyszedłem do ciebie, żeby porozmawiać. - odpowiedział siadając obok mnie.
- Tylko tyle ? Myślałam, że pójdziesz do tamtej dziewczyny ? I, że mnie już nie kochasz ?!-
odpowiedziałam wycierając jedną łzę za drugą.
- Ja Cię zawsze kochałem i kocham. I to nie jest moja dziewczyna. To dziewczyna mojego kumpla. - odpowiada
Po czym zbliżył się do mnie i czując jego oddech przy sobie czułam się jak zawsze jak
w tedy, gdy byli razem. No i zaczęliśmy się całować ale ten pocałunek był inny bardziej
słodszy i... o wiele  dłuższy. W końcu poszliśmy do mojego pokoju tam rzucił mnie
na łóżko i zaczął rozbierać, gdy po chwili zaczęłam ja go rozbierać i tak dotknęliśmy
nasze razem ciała jak nigdy dotąd ale nic się nie wydarzyło Obudziliśmy się na dywanie
zawinięci w kołdrę.
- Niall do czego doszło ?- zapytałam
- Do niczego. Niebój się - odpowiedział uspokajając mnie
Założyłam koszulę Niall' a i zeszłam na dół. Krzyknęłam jeszcze na korytarzu:
- Zamknęliśmy drzwi na noc ?
- Nie ! - odpowiedział Niall.
Zeszła ale jak zeszła zauważyłam kogoś na dole stali tam: Louis i Julka razem z Harry' m
i Liam' em. Ja pomyślałam: " Ale wpadka ".
- Cześć.
- Hej. - opowiedzieli
- Czemu jesteś w koszuli Niall' a ? - zapytali
A tu nagle zeszedł Niall tylko w bokserkach i spytał się:
- Kto przyszedł ?
- Nie widzisz ? - odpowiedziałam
- Ale wpadka. - powiedział
- To samo pomyślałam. - mówię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz