piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 2

Następnego Dnia.
-Mamo To ja wychodzę. Julka ruszaj się ! - Mówi Marlena.
- No już idę.- woła Julka
Po 45 min są na miejscu to znaczy w domu Harry'ego.
- Jest Tu ktoś ? - zapytała Marlena
- O przyszłaś..- powiedział Niall.
- Tak przyszłam i przyprowadziłam koleżankę Julkę.- odpowiedziała Marlena.
- A to tak wygląda..- pomyślał Louis.
- Cześć. Marla widzisz tam stoi Louis- mówi Julka.
- Hay - Odpowiada Louis i reszta.
- Akurat na obiad przyszłyście - mówi mam Harry'ego.
- ooo... Dzień dobry pani. Nie zauważyłam Pani. -Mówi Marlena.
- Mamo to jest Julka koleżanka Marleny. - Przedstawia Julkę swojej mamie Harry.
- Miło Cię poznać. - mówi mama Harry'ego
- Mi też miło. - Odpowiada Julka.
Zasiedliśmy do stołu Louis odsunął krzesło Julce, a Mi Niall.
- Smacznego - Każdy powiedział.
Po obiedzie poszliśmy na spacer.
- Ale piękny dzisiaj dzień - powiedzieli w tym samym czasie Julka i Louis.
- No.. ładny zapach kwietniowych kwiatów. - powiedziała Marlena.
-A tak w ogóle to gdzie idziemy ? - zapytałyśmy z Julką.
- A zobaczycie. - Odpowiedział Niall i Louis.
- Jakoś inaczej się czuję w towarzystwie Louis' a. - szepnęła Julka do Marleny.
- A ja w towarzystwie Niall' a. - odpowiada Marlena.
- Co tam szepczecie ? - pyta Liam
- A nic ciekawego.- odpowiada Julka.
W końcu doszliśmy tam gdzie mieliśmy to znaczy do parku.
Gdy Louis zabrał Julkę w inną ścieżkę Ja poszłam sama, czułam się jakby ktoś
mnie śledził. No i miałam racje po 5 min Niall złapał mnie za biodro, a Ja się
przestraszyłam.
- ooo.. To nie jestem jednak sama. - powiedziała
- No nie...- odpowiedział Niall.
Byliśmy sami rozmawialiśmy i w tedy On mnie pocałował. A ja się rozpłynęłam
i Go nie puszczałam. Usiedliśmy na  ławce i całowaliśmy się po 10 min zadzwonił
telefon to Była Julka z pytaniem: " Gdzie jestem ". A ja się rozłączyłam i całowa-
łam się dalej z Niall' em. W końcu to Oni nas znaleźli i nie mogli nas od siebie
oderwać. Ale po następnych 10 min przestaliśmy.
- No w końcu. Nie przesadziliście ? - zapytał Zayn.
- Nie. - Odpowiedzieliśmy.
- No to chodźmy czas wracać. - powiedział Harry.
Wracaliśmy 1 godz. bo daleko poszliśmy. Mnie Niall niósł na rękach, a Louis
Julkę na plecach. No i doszliśmy, ale zostałyśmy u Harry'ego. Oglądaliśmy horror
nazywał się: Z trupami się nie zadziera. I cały czas nie zrozumiałam tego filmu.
Usnęłam w ramionach Niall' a, Julka w ramionach Louis' a, a Zayn, Harry i Liam
przykryli Nas tylko kocami i poszli do siebie. Następnego dnia:
- Co Ja robię na kanapie ? - zapytałam
- Niall... Niall.... Niall... wstawaj - wołam.
Wstałam i wzięłam Niall' a ciągnęłam Go po schodach. Położyłam Go na jego łóżku,
a One się obudził Ja już odchodziłam, a On złapał Mnie za rękę i znowu zaczął
całować. Tym razem położył Mnie na łóżku.
- Niall.. skończmy już musze wstać... proszę - mówię do Niall' a.
- Oj nie musimy mamy jeszcze dużo czasu.- odpowiada Niall.
- Wiem ale Ja jestem zmęczona - powiedziałam.
- To połóż się, a Ja pójdę zrobię śniadanie dla nas. - mówił.
- Dobrze. - odpowiedziałam.
Po 15 min.
-Jestem. Przyniosłem śniadanie. - powiedział.
- Aha. To fajnie. - z uśmiechem na twarzy powiedziałam.
Nagle usłyszeliśmy puknie do drzwi.
- Proszę. - powiedział Niall.
- To Ja Julka. Nie wiecie może gdzie jest Louis ? - zapytała.
- Ostatnio widziałem Go jak był w kuchni ale nie wiem co robił.- powiedział Niall.
- Aha.- odpowiedziała Julka.
Pod wieczór poszłam z Niall' em na kolację do restauracji. Jak piłam wino zobaczyłam
Na spodzie kieliszka pierścionek. A tu nagle:
- Muszę się Ciebie czegoś zapytać: " Czy będziesz moją dziewczyną ? " - zapytał.
- Tak...!!!- krzyknęłam uradowana.
Po  1 godz. Przyszliśmy do domu nikogo nie było. Więc poszliśmy do pokoju Niall'a
tam zaczęliśmy się całować. Następnego dnia Zayn i Harry przyłamali nas jak leże-
liśmy pod kołdrą w samej bieliźnie.
- A...!- krzyknęłam
- Chłopaki..!- Powiedział wkurzony Niall.
- No co ?- spytali
- Wy się jeszcze pytacie: No co ? - powiedziałam.
- To Ja idę się ubrać - powiedziałam.
Potem wyszłam i przyszedł sms na komórkę Niall' a, a tam zdjęcie jakieś dziewczyny
czułam się załamana zadzwoniłam do Julki:
- Julka przyjdź szybko do pokoju Niall' a.
Julka przyszła i w tedy jej pokazałam:
- I co ty o tym myślisz ?
- No widać, że był na jakieś imprezie, no i... wiesz - odpowiedziała.
- Nie, nie mów, że to może być prawda. - spytałam rozpłakana
-Na to wygląda - powiedziała.
A ja w tedy się rozpłakałam, akurat wszedł do pokoju Niall Ja wybiegłam z domu
i pobiegłam do parku tam usiadłam na tej samej ławce co zaczęliśmy się całować.
Myślałam: " A może to nie prawda tylko ktoś robi sobie żart, ale przecież to zdjęcie.
I napis: " Cześć. Kotku ".
- Marla co się stało.- zapytał Harry
- Nic. -opowiedziałam wycierając łzy.
- Jak Ja widzę, że coś się stało. - mówi Harry.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz