- Julka. - powiedział Lou.
- Tak ? - zapytała
- Czy chciałabyś ze mną wyjść na kolację ? - zapytał drapiąc się po głowie.
- Ja ? - Zapytała robiąc mini minkę zdziwienia.
- Tak. Ty. - odpowiedział
- Tak pójdę. To gdzie idziemy ? - odpowiedziała pytając.
- To świetnie. Ubierz jakąś ładną sukienkę i czekam na ciebie na dole. - powiedział
" Hmm... dziwne najpierw Marla wyciąga mnie na zakupy i proponuje sukienkę na kolację, a teraz Louis. Coś podejrzewam. " - pomyślała.
Po 10 minutach była już gotowa. Nigdy nie wiedziałam, że tak ładnie wygląda.
- Już jestem. - powiedziała do Louisa.
- Jej u ! Jak Ty ślicznie wyglądasz! - krzyknął Louis otwierając buzie z zachwytu.
No i ruszyli do restauracji.
* Tym czasem w domu *
- Marlena. - zawołał Niall
- Tak ? - zapytałam
- Chodź tu - odpowiedział
- Już idę zaczekaj chwilę. - powiedziałam
Zeszłam na dół.
- Czego chcesz ? - zapytałam zaspana i zmęczona.
- Zrób mi cos do jedzenia. - powiedział
- Oj ty pasibrzuszku. - powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- No co.. jestem po prostu głodny. - odpowiedział zbliżając się do mnie.
- yyy... to ja może pójdę zrobić Ci coś do jedzenia. - powiedziałam i poszłam
" No nie czego Ona się boji. Chcę Ją tylko pocałować, a Ona zawsze mi ucieka. " - pomyślał trochę zły.
Byłam w kuchni i myślałam: " Czego On mnie zawołał nie mógł sam sobie zrobić... nie jestem Jego służącą."
Nagle do kuchni wszedł Harry.
- Jej u... Nie strasz mnie tak !- krzyknęłam mało nie upuszczając noża na podłogę.
- Przepraszam nie chciałam. - przeprosił po czym zrobił tą swoją słodką minkę.
*W restauracji*
- Julka to co zamawiasz ? - zapytał się Louis
- No nie wiem sam coś wybierz. - odpowiedziała.
- hmmm.. to może marchewki! - zażartował sobie.
- Nie może cos innego. - odpowiedziała śmiejąc się.
Gdy zjedli Julka była zdziwiona zauważyła w swoim kieliszku na samym dnie pierścionek. A tu nagle podszedł do Niej Louis wyciągnął pierścionek wytarł, uklęknął i zapytał:
- Zostaniesz moją żoną ?
- Ja... ja niewi..em co..c...cc..o powiedzieć. - odpowiedział ze łzami w oczach. Oczywiście łzy szczęścia.
- Po prostu powiedz TAK. - odpowiedział
- TAK!!! - krzyknęła.
Louis w stał założył Jej pierścionek na palec i Ją pocałował.
- Chodźmy już. - powiedział po czym złapał Ją za rękę i wracali do domu.
*Tym czasem w domu*
Wyszłam z kuchni i poszłam prosto do Niall' a, który miał jakieś smutne oczka i smutną minkę. Nie wiem co się stało.
- Proszę. Co się stało ? - zapytałam smutna
- Nic. Dziękuję za kanapki. - odpowiedział
- Proszę, smacznego. Przecież widzę, że coś się stało przedemną nic nie ukryjesz. - powiedział przytulając Go.
- Naprawdę mogę Ci wszystko mówić ? - zapytał patrząc się na mnie.
- Tak wszystko to co Ty mi powiesz i to co Ja Ci powiem zostanie tylko między Nami.- odpowiedziałam ze szczerym uśmiechem na twarzy.
- No to tak. Pamiętasz jak Cię zawołałem. To zawołałem Cię w tedy, żebym mógł Cię przytulić i pocałować, a Ty Mi uciekłaś. - powiedział jeszcze z bardziej smutniejszą miną.
- Przepraszam nie wiedziałam. Po prostu się śpieszyłam byłam zmęczona. - powiedziałam po czym od razu Go przytuliłam.
- Ale czemu tak mi uciekłaś jesteśmy ze sobą już od miesiąca i już od 2 tygodni się nie całowaliśmy. - powiedział.
- Nie mów tak. - powiedział po czym zbliżyłam się do niego i podniosłam jego podbródek, a On popatrzył mi prosto w oczy i zaczął delikatnie całować. Za nim się zorientowaliśmy każdy już zszedł na dół i patrzyli się na nas jak na zjawy. Skończyliśmy się całować, a Ja się zarumieniłam.
- No co się tak na nas lampicie. Nie widzieliście jak ktoś się całuje ? - zapytałam śmiejąc się.
- No właśnie. - potwierdził to co powiedziałam Niall.
Nagle do domu weszła Julka z Louis' em. Zauważyłam cos na Jej palcu, bo odbiło się od światła lampy.
- Julka pokaż palca ! Co to za pierścionek ???! - zapytałam łapiąc Ją za rękę.
- No normalnie Louis Mi się oświadczył ! - krzyknęła i mnie przytuliła ze szczęścia.
- Ale jestem szczęśliwa z twojego szczęścia. - krzyknęłam
- Na serio Louis oświadczyłeś się Julce ? - zapytał Liam
- No tak. - odpowiedział uśmiechając się do nas
- To my pójdziemy na górę spać. Jesteśmy zmęczeni. - powiedziała Julka.
- No właśnie. - potwierdził Louis.
____________________________________________________
No czytajcie.!!! Proszę zostawcie komentarze. Bo inaczej nie będę pisać dalej. Julka przeczytaj spodoba Ci się !!! Dziękuję za uwagę ! ;) Miłej nocy i miłego czytania. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz