Minął tydzień. Niall' a wypisali ze szpitala.
Bardzo się z tego powodu cieszyliśmy. Wróciliśmy do domu było gdzieś koło 19:55,
weszliśmy. Każdy uściskał Niall' a. Weszliśmy na górę. Położył się wiedział, że
musi odpocząć, a Ja poszłam zrobić Mu coś do jedzenia. Przyniosłam Mu coś
pożywnego i zdrowego. Położyłam się koło Niego i czekałam jak
zje.
*Julka*
Byliśmy na dole, rozmawialiśmy o powrocie Niall' a, że trzeba to
uczcić. Te przemyślenie trwały koło godziny. Nagle poczułam jak Louis zaczął się
do Mnie zbliżać. Złapał Mnie za rękę i przyciągną do Siebie. Zaczął
Mnie całować. Poszliśmy na górę. Rzucił Mnie na łóżko i z powrotem zaczął
całować. Nagle zaczął rozpinać moją bluzkę. Domyśliłam się czego On chciał. Nie
wiem czemu dałam Mu siebie porwać. Zdjęłam Mu koszulkę. Całowaliśmy się przy
tym. Zanim zdążyłam się obejrzeć On wszedł we Mnie. Z całowaniem z szedł trochę
niżej, całował Mnie po szyi pozostawiając przy tym malinki. Nie wiem co Mi się
stało czułam się niesamowicie. Nagle zapytał:
- Kochasz Mnie ?
- Tak. -
odpowiedziałam
- Ja Ciebie też.
Gdy byliśmy już tym zmęczeni On wyszedł
ze Mnie i położył się obok. Byłam niezmiernie podekscytowana. Usnęliśmy wtuleni
w siebie.
Obudził Nas zapach naleśników. Wstaliśmy leniwym krokiem.
Oczywiście wstając z łóżka owinęłam się kocem. Pozbierałam swoje ciuchy. Potem
sięgnęłam po ubrania do szafy. Ubrałam to:
Zeszłam. Marlena i Karolina też ładnie wyglądały.
Marlena:
Karolina:
*Marlena*
Tak się cieszę, że Niall zdrowy i jest z Nami w końcu znowu jesteśmy razem. Kończyłam robić naleśniki, a tu zeszła Julka, a zaraz potem Louis. Wyglądali na szczęśliwych.
- Smacznego. - powiedziałam do wszystkich.
Zasiedliśmy do stołów i zaczęliśmy jeść. Nawet przyznam dobre zrobiłam te naleśniki. Zjedliśmy, dziewczyny pomogły Mi zmywać naczynia.
_____________________________________________________
Tam tara tam proszę o to następny wiem krótki. Bardzo przepraszam. Następny postaram się napisać dłuższy.
KOCHAM WAS !!!!
KOMENTARZ = SZACUNEK DLA AUTORA



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz